Mołdawia to jeden z najstarszych regionów winiarskich świata. I choć nie ma tu wielkich koncernów ani agresywnego marketingu, jest coś znacznie cenniejszego – tradycja i pasja.
Cricova – podziemne miasto wina, 120 km tuneli, w których dojrzewają miliony butelek.
Milestii Mici – największa winnica świata wpisana do Księgi Rekordów Guinnessa.
Małe rodzinne winnice – gdzie gospodarz sam nalewa wino i opowiada historie, których nie znajdziesz w żadnym przewodniku.
Nie jest to miasto, które próbuje być „drugą Pragą” czy „małym Berlinem”. Kiszyniów jest sobą: zielony, spokojny, trochę chaotyczny, ale pełen uroku.
szerokie bulwary pamiętające czasy carskie
parki, w których życie toczy się niespiesznie
lokalne bazary pachnące świeżymi owocami i przyprawami
kawiarnie, gdzie za kilka lei wypijesz świetną kawę i zjesz domowe ciasto
To idealne miejsce, by zwolnić tempo i po prostu… pobyć.
Jeśli jest jedno miejsce, które potrafi zachwycić każdego, to właśnie Orheiul Vechi. Kanion rzeki Raut, wykute w skałach monastyry, cisza, przestrzeń i poczucie, że czas płynie tu inaczej.
To nie jest „ładny widoczek”. To doświadczenie.
Gdyby ktoś powiedział, że w niewielkiej mołdawskiej wiosce stoi elegancki, jasny pałac przypominający francuskie châteaux, wielu by nie uwierzyło. A jednak – Castel Mimi istnieje naprawdę i jest jednym z najpiękniejszych przykładów mołdawskiej gościnności, historii i nowoczesności w jednym.
Jeśli Mołdawia kojarzy się z winem i spokojem, to Twierdza Benderach (często nazywana też Tighina) dodaje do tej układanki zupełnie inny, fascynujący element: potężną dawkę historii, militarnej architektury i atmosfery pogranicza, jakiej trudno szukać gdzie indziej w Europie.
Jeśli Mołdawia kojarzy Ci się głównie z winem, to wizyta w Călărași Divin otwiera zupełnie nowy rozdział tej opowieści. To miejsce, w którym powstają jedne z najbardziej cenionych mołdawskich koniaków (a właściwie divinów – bo tak nazywa się je lokalnie). To podróż w świat aromatów, rzemiosła i historii, która dojrzewa w dębowych beczkach.
Jeśli Mołdawia jest mozaiką kultur, to Komrat jest jednym z jej najciekawszych elementów. To stolica Gagauzji – autonomicznego regionu zamieszkanego przez Gagauzów, lud tureckiego pochodzenia, wyznających prawosławie. Już samo to połączenie brzmi intrygująco, a wizyta w Komracie tylko potwierdza, że to miejsce absolutnie wyjątkowe.